Sesja rodzinna w plenerze Poznań

Sesja rodzinna w plenerze Poznań

Jeśli po raz pierwszy wybierasz się na sesję w plenerze, zapewne zastanawiasz się, co będziecie robić… Bo na sesji przecież powinno (?) się coś robić? Nic bardziej mylnego. Pomyśl o tym tak… W codziennym pędzie – przedszkole, żłobek, pranie, sprzątanie, zakupy, posiłki, prasowanie, usypianie, karmienie, jazda autem, wyrwane minuty na film lub czytanie – włączasz STOP. Masz wieczór podczas, którego przybywasz na miejsce i po prostu jesteś z rodziną. Chodzisz, przytulasz się, uśmiechasz, jesteś w ulubionej sukience, w makijażu lub bez. Po prostu jesteś. Bez spiny, patrzenia na zegarek, krok za krokiem na ścieżce, łące, polu, w lesie.

Serio. Nie musisz robić nic poza byciem. Nie musisz krzyczeć, robić wielkich zakupów do tego wydarzenia. To będzie wyrwana godzina z Waszego tygodnia. Wbrew pozorom na co dzień nie ma zbyt wiele czasu, by pobyć ze sobą. Lista spraw zwykle się nie kończą, dni zlewają się, kartki z kalendarza wypadają i stale coś. A tu nic. Będziemy rozmawiać, śmiać się, gilgać, skakać lub spacerować. Będę tuż obok. Patrzeć na Was, obserwować, co jest Wasze, naturalne. Jakie macie gesty, mimikę, w szczególności, gdy puści stres i pierwsze napięcie. Wówczas się rozluźnicie, rysy zmiękną, śmiech stanie się szczery, a ruchy płynne i zwyczajne. Mniej nerwowe.

Pewnie będziecie mieć wrażenie, że nic szczególnego nie robiliście. Albo że dziecko za mało się uśmiechało. Że mogliście jeszcze to lub tamto. Ale magia tkwi w zwyczajności, prostocie. Docenicie i zobaczycie to na własnej skórze wzruszając się oglądając galerię z sesji.

Drobne rady od fotografa z doświadczeniem na sesjach plenerowych? Ubierzcie wygodny strój, spakujcie wodę, płyn na komary i tyle. Resztę zrobię ja i Wy już na miejscu. Na pewno dacie radę. Każdy daje 😉

Mini sesja świąteczna Poznań

Mini sesja świąteczna Poznań

Mini sesje świąteczne cieszą się w Polsce ogromną popularnością. Niskim nakładem finansowym i czasowym można uzyskać super efekty, a potem wykorzystać zdjęcia na prezenty dla dziadków, kalendarze, fotoksiążki, odbitki w ramkach. Same profity. Ale zanim te przyjemności i cieszenie się kadrami poza ekranem, trzeba zrobić sesję. Pewnie wiele osób po kolei robi różne podejścia – sesja w domu, w studio, w szklarni, no to może w plenerze? Tylko gdzie? Na plantacji lub w lesie, poleca Pani Woźna 😉

Każdy fotograf dysponuje swoimi miejscówkami, które współgrają z jego wykorzystywaniem światła, potrzebami terenowymi i zakresem działania. Ja swoich klientów ściągam zwykle w okolice Tarnowa Podgórnego, Rokietnicy i biegamy po krzakach, łąkach, lasach. Dzieci przewietrzone, buzie uśmiechnięte, a pamiątki zostają na lata.

Rodzinka z dziewczynkami z poniższych zdjęć była u mnie wcześniej na sesji świątecznej w szklarni na moim ogrodzie. Kupili całą sesję? Przejrzyj efekty tej sesji i strzelaj, czy tym razem było tak samo. Staram się swoim klientom nie odklepywać kadrów, tylko dawać do rąk mikro historię. Ich dnia, godziny, humorów, relacji. To coś zupełnie innego, dlatego… Ci którzy się wkręcą, wracają po kolejne!

Fotografia porodowa, reportaż z porodu Ani – Poznań

Fotografia porodowa, reportaż z porodu Ani – Poznań

Fotografia porodowa, reportaż z porodu Ani – Poznań

Fotografia porodowa? A po co to komu? Przecież zdjęcia może zrobić tata, położna, lekarz… Ale profesjonalny fotograf na sali? Czy na pewno… Czy partner jest od tego, by trzymać w ręce telefon albo aparat zamiast całować spocone czoło, podawać wodę, smarować spierzchnięte usta, przytulać, cicho szeptać wyznanie miłości?

Poród to feria emocji, uczuć – od radości, wkurzenia, smutku, strachu, zmęczenia, bólu, błagania o litość, bezgranicznej miłości. Można pokazać to w sposób godny, piękny. Narodziny człowieka – syna, córki to moment niezwykły. Narodziny matki. Po raz pierwszy lub kolejny. Od pierwszego skurczu, pęknięcia pęcherza, bólu w podbrzuszu potrafi minąć kilkanaście godzin. Oczekiwanie na telefon, że to już. Wciąż pamiętam mój skurcz brzucha, czy zdążę, czy to dziś. Udało się. Spełniłam swoje marzenie, by sfotografować poród. Poród, w którym Ania odczarowała swoje wcześniejsze doświadczenia. Ogromna zasługa w tym niej samej, męża, Agi – położnej, której ufała całkowicie i oddała się w jej ręce w oczekiwaniu na pierwszy krzyk Antka.

Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?

Dokumentalna sesja rodzinna – Poznań

Dokumentalna sesja rodzinna – Poznań

Dokumentalna sesja rodzinna – Poznań

Czy zwykłe życie może być ciekawe? Czy na kimś robi wrażenie szara codzienność, która przecieka nam jak rozlane kakao przez palce? Na mnie robi. Nie potrafię nie doceniać momentów, kiedy wspólne spędzanie czasu przynosi radość, uśmiech. Daje poczucie bezpieczeństwa, komfort, spełnia podstawowe potrzeby. 

Tworzenie reportaży dokumentalnych w domach, robienie sesji „Dzień z życia” to był mój plan już lata temu. Pielęgnowałam w sobie to oczekiwanie, bo musiał przyjść moment, bym przyszła do czyjegoś domu nie oczekując i nie prosząc o nic. No może o otwartość, zaufanie.

Przyszłam do Natalii, Kostka i dziewczynek przed śniadaniem. Wyszłam po podwieczorku. To był zwykły dzień. Upalna sobota. Z naleśnikami, brudnymi stopami, obieraniem ziemniaków, koszeniem trawy, kąpielą w basenie, wyprawą na plac zabaw. Dla jednych nie działo się nic, a dla mnie tak wiele.

Może i Ty zakochasz się, i zapragniesz, by zrobić u Ciebie rodzinną sesję dokumentalną. Taki zwykły dzień z życia. A jednak za kilkanaście lat niezwykły.

Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?

Sesja w wannie w szklarni – Poznań

Sesja w wannie w szklarni – Poznań

Sesja w wannie w szklarni – Poznań

Sesja w wannie i to w szklarni? Kto by na to wpadł? Przecież w szklarni hoduje się pomidory, ogórki, no rzecz jasna warzywa! A zdjęcia? Kobiece? No chyba zwariowałaś! Nie. Ja nie znam słowa niemożliwe. Mam do swoich pomysłów w głowie oczywiście dużo dystansu, bo gdybym to wszystko, co zapisuje w notesie próbowała zrealizować to chyba nigdy nie usiadłabym na tyłku i nie próbowała się nacieszyć, tym co mam. Jednak jeżeli coś we mnie kiełkuje, rośnie, rośnie… i jest tak bardzo moje, to nie zastanawiam się długo tylko działam.

Co ludzie powiedzą? Ich sprawa. Czy będzie coś widać przez płot? Tych ludzi gapiących się w telefony lub pędzących po 100 na godzinę? Nie sądzę. Także pod koniec lata 2021 znalazłam na OLXie, królu moich łowów z drugiej ręki, cynkowaną wannę na nóżkach. Sprzedający przywiózł mi osobiście próbując dołączyć ziemniaka, którym zatykał odpływ. Kupiliśmy własny korek 😉 Wanna czekała do kolejnego lata, a ja wynosząc graty z chaty, lampiony, dokupując co nieco znów na Vinted i OLXie stworzyłam małe zaciszne spa, do którego chciałam zaprosić głównie same kobiety. Solo lub z dziećmi. Jak się okazało było też trio ( dziękuję Asia za zaufanie i możliwość publikacji!).

Nie mogłabym wyróżnić jednej sesji do której serce mi bije najmocniej, więc żeby pokazać Ci przekrój tego, co stworzyłam z cudownymi ludźmi, pomocą światła w mojej mikro szklarni – ma 8 m – zobacz małe portfolio z sesji w wannie w szklarni tego lata. Czy powinnam się chwalić? Nie wiem. Ale jestem dumna, że to co mam w środku wychodzi w taki sposób na zewnątrz.

Dziękuję moim wspaniałym Klientkom za możliwość pokazania chociaż części kadrów światu.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy w szklarni odbywają się jakieś sesje zapraszam na mój booking w Zalamo.

Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
Jak przygotować mieszkanie do sesji lifestyle?
sesja kobieca w szklarni w wannie
sesja kobieca w szklarni w wannie

Grupowa sesja karmienia piersią Skóra do skóry

Grupowa sesja karmienia piersią Skóra do skóry

Grupowa sesja karmienia piersią Skóra do skóry

Jest taka sesja, taki projekt na który czekam cały rok. Zbieram inspiracje, pomysły. Czekam aż przypłynie do mnie zamysł w obrębie którego chcę sfotografować karmiące kobiety. Tak, to ten projekt wzbudza w mojej twórczości milion emocji. Nie tylko u mnie. Na tegoroczne ogłoszenie z pomysłem sesji SKÓRA DO SKÓRY fakt fotografowania w bieliźnie zaakceptowało 66 osób. I znów trudny wybór, kogo odrzucić, kogo zostawić. W jaki sposób selekcjonuję? Chcę byśmy były totalnie różne. W wadze, urodzie, wieku dzieci, kolorze włosów, wyglądzie sylwetki. Bo…

Pomimo, że każda z kobiet jest inna, z inną historią, to każda kocha najmocniej na świecie. Każda chce dać to, co ma najcenniejszego: siebie. Swoją miłość, bliskość, troskę. Wystarczy spojrzeć na twarze tych kobiet, jak bardzo zmieniają się, kiedy wzrok z obiektywu – wędruje na dziecko. W tej chwili liczy się tylko ono. I bliskość.

Tegoroczna edycja znów wywołała we mnie stres, bo prognoza pogody zmieniła się nagle i trzeba było podjąć decyzję, co robię. Czy robię.  Z możliwym deszczem, ale i… nadzieją na zachód. A zachód nie wiem czy wiesz, po chmurach deszczowych jest najpiękniejszy. Mocny,  charakterem, kolorem, pazurem. No i był… Mimo, że podczas zdjęć wiało, 3 razy kropiło, byłyśmy wyziębione.

Oszalałam na punkcie efektów tej sesji. Ze względu na odwagę dziewczyn, zaufanie w moje szaleństwo. Dziękuję to mało, a jednak nie mogę dać Wam nic więcej. Dziękuję!

Poprzednie edycje:

Sesja 2018 – w nawłoci

Sesja 2019 – na łące

Sesja 2020 – covidowo w lesie

Sesja 2021 – w wodzie

Przed Tobą sesja karmienia piersią w bieliźnie z hasłem przewodnim „Skóra do skóry”.

grupowa sesja karmienia piersią Pani Woźna Poznań 2022
sesja grupowa karmienia piersią Poznań 2022 Pani Woźna
sesja grupowa karmienia piersią Poznań 2022 Pani Woźna

Za kadry z backstagu, film, pomoc czysto praktyczną dziękuję Karolinie Majsner oraz mojemu Mężowi.

Jeżeli jesteś fotografką i chcesz dowiedzieć się, jak zrobić taką sesję, zapraszam na mój webinar o grupowych sesjach karmienia piersią.

A na koniec…