Sesja rodzinna lifestyle – w rumiankach

Często przed sesją zdjęciową w plenerze dostaję pytania pytanie: jak mamy się zachowywać? Jak mamy się przygotować? Kiedy ogląda się zdjęcia, zwłaszcza te w mediach społecznościowych, widać na nich mnóstwo ruchu, ekspresji. Patrząc na niektóre zdjęcia, aż jesteśmy w stanie usłyszeć śmiech i gwar, jakie musiały wtedy panować.

Ale ten ruch to tylko wycinek całej sesji w plenerze. Zobacz sama, jak można uchwycić wszystkie emocje, które towarzyszą nam w ciągu dnia. Nie każdy jest przecież wulkanem energii. Jesteśmy różni i nie bój się, że przekroczę Twoje granice. Owszem, pomogę Ci oswoić się ze wstydem, niepewnością, aparatem. Efekt sesji to wynik pracy dwóch stron. Wy się otwieracie, robicie to co Wam podpowiadam, a ja próbuję to pokazać najpiękniej w Waszym stylu. Nikogo nie udajecie, nie pozujecie, nie musicie obkupić się w galerii, żeby dobrze wyjść na zdjęciu rodzinnym. Przyda się jakieś ujednolicenie barw i wzorów, ale to Wy i tak jako ludzie, ciało, emocje, będziecie na pierwszym planie.

W uśmiechu, smutku, ruchu, zatrzymaniu, pocałunku, przytuleniu, rechocie, łzach. Tak prosto jak się tylko da.

Przed Wami sesja rodzinna na dzikiej łące z rumianków Kamili, Piotra, Wandzi i Leona.

Myślisz o o podobnej sesji? Sprawdź:

blog | oferta | kontakt